Nad wejściem do wołowskiego ratusza znajduje się herb książęcej dynastii, która przestała panować na Śląsku ponad 350 lat temu. To jednak niejedyna piastowska pamiątka na budynku. Na jego południowej elewacji zachowała się znacznie bardziej rozbudowana kompozycja. Są tam herby księcia i księżnej, miasta, burmistrza oraz dawnych rajców. Kto przyjrzy się im uważnie, odkryje nie tylko dzieje Piastów Śląskich, ale również nazwiska ludzi, którzy kierowali Wołowem w XVII wieku.

 Książę Chrystian, jego żona i wołowscy rajcy

Jest rok 1661. Wołów należy do księstwa rządzonego przez Chrystiana, jednego z ostatnich przedstawicieli dynastii Piastów Śląskich. Siedem lat wcześniej, podczas podziału rodzinnych posiadłości, książę otrzymał ziemię wołowską. Miasto posiada własne władze, przywileje i tradycje samorządowe, ale pozostaje pod zwierzchnictwem książęcym. Te dwa porządki;  dynastyczny i miejski. Spotykają się w kamiennej dekoracji zachowanej na południowej elewacji ratusza.

W jej najwyższej części umieszczono dwa herby. Jeden należy do księcia Chrystiana z linii Piastów legnicko-brzesko-wołowskich, drugi do jego żony, Ludwiki z Anhalt-Dessau.

Pod nimi, na kamiennym gzymsie, wykuto datę: 1661.

Nieco niżej znajduje się herb Wołowa. W ozdobnym, późnorenesansowym obramieniu przedstawiono wołu – zwierzę, które od średniowiecza było znakiem rozpoznawczym miasta. Kompozycję uzupełnia rząd pięciu mniejszych kartuszy heraldycznych, związanych z przedstawicielami ówczesnego magistratu. W ten sposób na jednej ścianie znalazły się znaki książęcej rodziny, samego miasta i osób odpowiedzialnych za jego codzienne funkcjonowanie.

Kim był człowiek, który wykuł wołowskiego wołu?

Kamienna dekoracja kryje jeszcze jedną ciekawostkę. Pod miejskim herbem można odnaleźć podpis rzeźbiarza. Jego autorem był Abraham Lewe, kamieniarz z Legnicy.

To cenna informacja. W przypadku wielu dawnych zabytków znamy fundatorów, ale nazwiska samych twórców pozostają anonimowe. Tutaj rzemieślnik pozostawił ślad pozwalający połączyć zachowane dzieło z konkretną osobą. Warto przyjrzeć się również sposobowi opracowania miejskiego herbu. Wół został umieszczony w bogatej dekoracji z ornamentami typowymi dla sztuki późnego renesansu. Poniżej znajduje się maskaron; fantazyjna, rzeźbiona twarz wkomponowana w ozdobne obramienie. Całość miała charakter reprezentacyjny. Nie była jedynie tablicą z nazwiskami urzędników, ale starannie zaprojektowanym przedstawieniem ówczesnego porządku władzy.

Herb miasta był starszy od kamiennej płyty

Sama symbolika wołu ma znacznie dłuższą historię niż XVII-wieczna kompozycja. Jak przypomina Stanisław Rosik w monografii Wołowa, jedną z najstarszych zachowanych pieczęci miejskich przywieszono do dokumentu z 1407 roku.

Widnieje na niej napis:

„S. CIVIUM DE WOLOW” – „Pieczęć obywateli Wołowa”.

Już w średniowieczu miasto posługiwało się wizerunkiem wołu, który z czasem stał się trwałym elementem jego heraldycznej tożsamości. Nie był to przypadkowy symbol. Pieczęć służyła uwierzytelnianiu dokumentów wystawianych przez miejskie władze. Pozwalała potwierdzać decyzje wspólnoty mieszczan i występować w jej imieniu. Herb na ratuszu przypomina więc nie tylko o książętach, lecz także o długiej tradycji samorządności Wołowa.

Czy część dekoracji pochodzi ze zburzonej bramy?

Z pochodzeniem ratuszowych herbów wiąże się jeszcze jedna historia. Leszek Ziątkowski, jeden ze współautorów Monografii Wołowa przypomina, że w latach 1601 i 1654 na przebudowywanych obiektach bramnych Wołowa umieszczano kamienne kartusze z herbami miasta i panującego rodu. Późniejszy z tych kartuszy przeniesiono następnie na ścianę ratusza. Nie oznacza to jednak, że cała oglądana dzisiaj dekoracja z datą 1661 pochodzi z dawnej bramy miejskiej. Do rozstrzygnięcia pozostaje, o który dokładnie element chodziło i jak wyglądały późniejsze przekształcenia kompozycji.

Historia ta jest o tyle interesująca, że dawne fortyfikacje Wołowa stopniowo znikały z przestrzeni miasta. Niektóre z ich kamiennych ozdób mogły jednak przetrwać właśnie dzięki przeniesieniu w inne miejsce.

Publikacja powstała w ramach projektu „Piastowski Wołów – odkrywanie historii miejsca”, realizowanego przez Miejską i Gminną Bibliotekę Publiczną w Wołowie, dofinansowanego ze środków Muzeum Historii Polski w Warszawie w ramach programu „Patriotyzm Jutra”.