W Zamku Piastowskim w Wołowie znajduje się zabytek, obok którego łatwo przejść, nie zdając sobie sprawy z jego wartości. Niepozorny na tle całej budowli piaskowcowy portal ma ponad pięćset lat. Zdobią go książęcy herb, figury anielskie i niezwykłe przedstawienia ludzi oraz zwierząt. Jest przy tym niemym świadkiem nieznanej do końca historii zamku, bo wszystko wskazuje na to, że nie znajduje się dziś w swoim pierwotnym miejscu.
Pięćset lat historii wykutej w piaskowcu
By odkryć jeden z najciekawszych śladów sztuki z czasów Piastów Śląskich w Wołowie, nie trzeba szukać wielkiego pomnika. Wystarczy przyjrzeć się kamiennemu portalowi prowadzącemu do dawnego skrzydła pańskiego zamku. Zabytek powstał około 1490 roku. W jego architekturze dostrzec można charakterystyczne dla późnego gotyku formy: łuk dwuramienny oraz przecinające się laskowania, czyli ozdobne, profilowane elementy kamiennego obramienia. To przykład kunsztu dawnych kamieniarzy, którzy z piaskowca potrafili wydobyć zarówno skomplikowane ornamenty, jak i drobne przedstawienia figuralne. Ale największe zainteresowanie wzbudza to, co umieszczono pomiędzy dekoracjami.
Orzeł, który mówił o książęcej władzy
W centralnej osi portalu znajduje się kartusz ze średniowiecznym herbem Piastów Śląskich. Przedstawia orła z charakterystycznym motywem półksiężyca i krzyżem na piersi. Ten wariant książęcego znaku, którego wprowadzenie do heraldyki wiązane jest z Henrykiem II Pobożnym około 1224 roku, należał do symboli dynastycznej tożsamości śląskich Piastów. Umieszczenie go w reprezentacyjnej części zamku miało znaczenie wykraczające poza samą dekorację. W czasach, gdy herby były powszechnie rozpoznawalnym językiem władzy, taki znak wskazywał na książęcy rodowód i pochodzenie właścicieli rezydencji. Dziś pozostaje jednym z materialnych świadectw wielowiekowych związków Wołowa z pierwszą polską dynastią panującą.
